Błąd w iOS 5.0.1 pozwala na obejście kodu zabezpieczenia – kolejny raz

Jakiś wysyp błędów pozwalających na obejście kodu zabezpieczenia w iOS 5.0.1. Tym razem na iPhone 4 można obejść kod zabezpieczenia i mieć dostęp do rolki zdjęć. Sposób jest jednocześnie bardzo prosty choć odrobinę hardwarowy. Wystarczy zdjąć tylną klapkę, odłączyć baterię, podłączyć ponownie i uruchomić telefon. Po uruchomieniu wystarczy wejść z ekranu głównego do aparatu i nacisnąć przycisk od rolki zdjęć. Będziemy mieli dostęp do wszystkich zdjęć. Tak naprawdę ten błąd to hardwarowa implementacja błędu o jakim pisałem jakiś czas temu, a związanego ze zmianą daty w telefonie i dostępem do wszystkich zdjęć zrobionych przed tą datą. W momencie odłączenia baterii data się resetuje i uzyskujemy pełny dostęp do rolki zdjęć.

  • Westo1

    mozna od tak sobie zdjac tylna klapke?? pytam bo nie widzialem jeszcze takiego dziwaka

  • http://www.ipod.info.pl Norbert Cała

    wystarczy odkręcić dwie śrubki od dołu

  • Bart

    Ietam – takie obejscia kodow to tylko strach dla biznesmenow i facetow bojacych sie wscipskiej partnerki :-)

    Ja kodow na iPhone nie mam to to bezsens sie bawic

  • Tuczas

    Taa, jasne iPhone i niewymienna bateria :D

  • http://www.ipod.info.pl Norbert Cała

    Wiesz dla niektórych dwie śrubki + wyjście wtyczki to problem nie do przeskoczenia :)

  • http://ph1nt.wordpress.com/ Piotr Hnatiuk

    Dla uściślenia dwa razy po dwie śrubki, złącze akumulatora jest zabezpieczone dwoma śrubkami.

    Ta metoda nie pozwala na obejście kodu zabezpieczenia. Uzyskujemy dostęp tylko do zdjęć, bez poczty, kontaktów, dokumentów w pages czy goodreader etc.

  • http://www.ipod.info.pl Norbert Cała

    Ale przecież to napisałem :), że do rolki ze zdjęciami.

  • http://ph1nt.wordpress.com/ Piotr Hnatiuk

    Napisałeś i masz rację, jedynie tytuł sugeruje coś innego. Czytelnik tabloidów złapie tytuł i będzie rozpowiadał jak to złamano iPhone’a. 

    Tak swoją drogą, metoda jest równie prosta jak zrobienie jailbrejka, wbicie się na root’a i wyciągnięcie danych z pominięciem kodu. 

  • Łukasz Wołowiec

    Kolejnym krokiem będzie rozebranie iPhone, odlutowanie pamięci flash, wsadzenie do czytnika i, proszę państwa, afera – mamy dostęp do książki adresowej ;) Poważnie – oby tylko takie „dziury” w iOS były, to będzie dobrze.