Generacja iPhone’a

[singlepic=792,267,200,,right]Bartłomiej Jankowski podesłał mi skan bardzo ciekawego artykułu zamieszczonego w najnowszym numerze tygodnika Wprost. Autorem artykułu jest znany publicysta Robert Leszczyński, a tytuł jest dość chwytliwy i brzmi „Generacja iPhone’a”. Podobnego zwrotu używano mówiąc o iPodach, dało się słyszeć hasła „Pokolenie iPoda”, „Generacja iPoda”.
Artykuł zaczyna się od pytania – Kultowy?
Dla mnie iPod jest urządzeniem kultowym, można się do niego przywiązać, można traktować go jako coś więcej niż tylko gadżet. Jednak iPhone? To tylko telefon, rewelacyjnie intuicyjny w obsłudze, o ciekawym wzornictwie, ale tylko telefon raczej nie mógłbym się do niego przywiązać.
Na pewno artykuł warto przeczytać, a zaraz potem odpowiedzieć w ankiecie:

Który gadżet firmy Apple jest kultowy?

Zobacz wyniki

  • Rokipat

    Moglibyscie dac cos wiekszego bo tego akurat czytac sie zbytnio nie da :/

  • http://www.z-e.pl Patryk

    Odnośnie twojego stwierdzenia „iPhone to tylko telefon”… well, ja jako użytkownik iPod Touch, który nidy wcześniej nie miał standardowego iPoda muszę się nie zgodzić. Na pewno często spotykaliście się z opisem „iPod Touch = iPhone – Phone”. Ja tak właśnie czuję. iPhone ma wszystko, iPod Touch ma wszystko – fajnostki związane z GSM.

    Czekałem bardzo długo na nowego iPhona i na pewno go kupię. Jestem pewien, ze wtedy mój iPod Touch – mimo iż bardzo go lubię – pójdzie w kąt a iPhone stanie się dla mnie 100% kultowym narzędziem pracy i rozrywki. W sumie to już jest, tylko jeszcze go nie mam ;) Hehe

    Pozdroski z FI. Keep up the good work :)

  • DyMeX

    „Jednak iPhone? To tylko telefon, rewelacyjnie intuicyjny w obsłudze, o ciekawym wzornictwie, ale tylko telefon raczej nie mógłbym się do niego przywiązać.”

    To ja dopowiem:
    Jednak iPod? To tylko odtwarzacz, rewelacyjnie intuicyjny w obsłudze, o ciekawym wzornictwie, ale tylko odtwarzacz, raczej nie mógłbym się do niego przywiązać.

  • http://blog.khron.net KHRoN

    > można się do niego przywiązać, można traktować go jako coś więcej niż tylko gadżet

    może od razu „jak członka rodziny”? z karmieniem i zmienianiem piasku w kuwetce włącznie… ;>

    iPoda za kultowego nie uważam (za to uważam go za – chyba najwspanialszy – przykład dobrego marketingu ;] ), iPhone’a… chyba tak…

  • bublik

    16 GB to według autora mała pamięć? :) Lekki śmiech na sali ;)

  • http://blog.khron.net KHRoN

    @bublik

    nie ma problemu żeby uargumentować taki punkt widzenia – wystarczy powiedzieć, że masz kolekcję dajmy na to 500 płyt CD-Audio, zaś każdą z nich masz – dla wygody – zripowaną do formatu ALAC i dodaną do iTunes

    baza ta niech – dla okrągłego rachunku – zajmuje 500 płyt x 400MB na płytę (średni rozmiar albumu w formacie FLAC to 350MB, lecz ALAC jest nieco mniej skutecznym formatem) = 200000MB = 200GB

    co oznacza że w jednym momencie możesz mieć maksymalnie 14GB (taka – jak nie mniejsza – jest realna pojemność iPhone’a 16GB) / 200MB na płytę = 35 płyt

    i teraz dwie sprawy…

    1. to i tak wcale nie jest mało
    2. ale to nie jest cała kolekcja (w myśl reklamy Apple „cała kolekcja muzyki przy Tobie”)

    oczywiście wszystko zależy od czyjegoś punktu widzenia i potrzeb… bo np. muzyka dostępna w iTunes jest w formacie AAC 128kbps (a mimo to na jakość jakoś nikt nie narzeka), zaś większość osób ma muzykę w formacie (uśredniając) MP3 192kbps… więc pojedynczy album nie zajmuje wtedy tych 400MB ale np. 10 utworów x 4 minuty x 1.5MB/minutę (dla 192kbps) = 60MB

    co oznacza że na 14GB mieści się jakieś 230 albumów, czyli prawie połowa „500-płytowej kolekcji”… co też nie jest zgodne z treścią reklamy ;)

  • http://blog.khron.net KHRoN

    ah… zapomniałem jeszcze dopisać co następuje:

    a gdzie jeszcze w tym wszystkim znajdzie się miejsce na podcasty (jeden może zająć nawet 50MB), audiobooki (jedna książka to nawet 300MB), filmy/teledyski (kilkanaście do kilkadziesiąt megabajtów), zdjęcia…?

    lecz i tak cała kwestia „pojemności” sprowadza się do tego, ile właściwie rzeczy musimy mieć przy sobie w danym momencie…

    czy obejdziemy się z tymi 200 płytami, czy musimy mieć ich 500, a do tego np. cały sezon ulubionego serialu (albo kilku seriali), wszystkie odcinki paru podcastów z przestrzeni bieżącego i zeszłego roku oraz jeszcze kilka książek na dodatek… i zdjęcia z wakacji z ostatnich 10 lat…

  • emo9

    16gb to jak dla mnie ciut za ‚mao’. 32GB byłoby już w sam raz. Mam iPoda Touch i takie właśnie spostrzeżenia poczyniłem. Mam dość sporo muzyki na nim, trochę fotek, ale już do tego mieszczą mi się tylko 3-4 filmy. Wolałbym mieć tego ‚przy sobie’ trochę więcej.