Uaktualnienie ustawień operatora – Era

Dzisiaj rano iPhone 4 przywitał mnie informacją o uaktualnieniu ustawień operatora. Po trwającej chwilę procedurze operator zmienił się z Era 7.0 na 7.1, a następnie wyświetlił ponownie komunikat możliwości naliczenia przez operatora opłat za aktywację FaceTime.
Nie bardzo mogę dojść co się zmieniło wraz z mianą ustawień operatora. Może Wy macie jakieś pomysły?

Próbowałem też sprawdzić czy zmieniło się to dla Orange i Plusa ale w tym przypadku zmian brak.

iOS 4 dla iPada nie będzie płatny

Tytuł trochę przewrotny bo dziś wszyscy piszą, że iOS 4 dla iPada będzie płatny. Powtarzają przy tym plotkę podaną przez stronę stuff.tv, której to redaktorzy powołują się na bardzo pewne źródła wg., których iOS 4 dla iPada ma kosztować około 5£. Zgodnie z tym co zapowiedziało Apple nowa wersja systemu dla iPada powinna się pojawić jesienią i wtedy przekonamy się, że informacja podana przez tą stronę to zwykła plotka.
Świadczyć może o tym kilka rzeczy, po pierwsze zapisy w licencji EULA, informujące, że jeśli w momencie zakupu iPada był w nim zainstalowany system iPhone OS 3.x to Apple udostępni kolejną wersję systemu bezpłatnie, kolejne uaktualnienia mogą być już płatne lub mieć ograniczoną funkcjonalność.
Za wersją o bezpłatnym systemie iOS 4 dla iPada przemawia także rezygnacja Apple z pobierania opłaty za iOS 4 dla iPodów touch. Dla przypomnienia tylko, poprzednie aktualizacje iPhone OS  dla tych urządzeń były bezpłatne.

Dlatego jeśli obawiacie się, że będziecie musieli dodatkowo zapłacić iOS 4 dla iPada, to możecie spać spokojnie. Ta aktualizacja będzie bardzo ważna i nie mówię tu tylko o folderach czy wielozadaniowości, ale także o wsparciu dla polskiego języka.

Aktualizacja iTunes 9.2.1 – bezpieczna dla Jailbreakowców

Apple wydało przed chwilą mała aktualizację iTunes. Pełna lista zmian to:
iTunes 9.2.1 zawiera szereg ważnych poprawek błędów, między innymi:
• Wyłącza starsze wersje części niezgodnych wtyczek innych firm
• Rozwiązuje drobne problemy z przeciąganiem i upuszczaniem rzeczy
• Rozwiązuje problem z wydajnością pierwszej synchronizacji niektórych urządzeń z iTunes 9.2
• Rozwiązuje problem ze zmianą wersji systemu na iOS 4 na iPhonie lub iPodzie touch z zaszyfrowanymi kopiami zapasowymi
• Rozwiązuje inne problemy ze stabilnością i wydajnością
Pierwsze testy pokazują, że ta aktualizacja nie powoduje problemów z działaniem urządzeń w trybie Jailbreak. Jeśli jednak chcecie być tego pewni to poczekajcie z instalacją, aż pojawią się pierwsze komentarze.

iPod nano 5G

iPod nano to chyba najpopularniejszy z dostępnych modeli iPodów. Jego kolejne generacje obecne są na rynku od ponad czterech lat i ciągle są jednymi z najchętniej wybieranych przez klientów, przenośnych odtwarzaczy muzycznych. Począwszy od pierwszej generacji, opisywanej zresztą w tym numerze, nie wiele się zmienił. Prostokątny kształt, z wyjątkiem trzeciej generacji, kolorowy wyświetlacz, mniejsza lub większa pamięć flash oraz kółeczko sterujące, są wyznacznikami tego modelu. Poprzez cztery generacje zmieniał się jedynie materiał, z którego wykonano odtwarzacz, wielkość wyświetlacza oraz nieznacznie funkcjonalność. Przez nieznacznie mam na myśli dodanie w trzeciej generacji możliwości odtwarzania filmów wideo. Funkcja o tyle ciekawa, co nie przydatna, bowiem mały wyświetlacz bardzo utrudnia takie wykorzystanie.
Nowości przez cztery lata było bardzo mało i chyba nikt nie spodziewał się, że piąta generacja przyniesie ich aż tak dużo, może nawet za dużo.

 

 

 

Jak to wygląda:
Przegląd nowości zacznijmy od wyglądu. iPod sprawia wrażenie cięższego niż jest w rzeczywistości. Jest to tak bardzo sugestywne, że biorąc do ręki nieznacznie cięższego iPoda nano 4G mamy wrażenie, że jest sporo lżejszy. Zbudowany jest z polerowanego anodyzowanego aluminium i ma nieznacznie większy wyświetlacz (2,2 cala) niż iPod nano 4G (2 cale). Zwiększenie wyświetlacza odbyło się kosztem wielkości kołeczka nawigacyjnego, ale na szczęście nie kosztem ergonomii, która pozostała na bardzo wysokim poziomie. Podobnie jak w poprzedniej generacji, wybierać możemy spośród całej palety kolorów, w Polsce jest ich siedem w krajach z Apple Store dostępny jest też dodatkowy model w kolorze żółtym oraz w USA wersja czerwona, czyli „Product RED”.
Co ciekawe iPod ten jako jedyny spośród pięciu generacji nano, ma złącze słuchawkowe po lewej stronie złącza docka, a nie po prawej i jako jedyny nie ma nadrukowanego z tyłu obudowy napisu informującego o pojemności, dlatego nie dowiemy się łatwo czy to wersja 8GB czy też 16GB.

Nakręćmy to:
Zwyczajowo, już na kilka tygodni przed prezentacją nowych modeli iPodów, pojawiają się plotki na ich temat. W tym roku jedna była bardzo nieprawdopodobna, iPod nano będzie miał aparat!!! Niewielu w to wierzyło, a większość traktowała to jako zwyczajne plotki. Musieli mieć nietęgie miny gdy Steve Jobs zaprezentował nano z kamerą wideo.
Pisząc kamera wideo nie przejęzyczyłem się, iPod bowiem potrafi nagrywać filmy, ale nie pozwala – co dziwne – na robienie zdjęć. Nie bardzo wiadomo dlaczego tak jest, ale tłumaczenie inżynierów Apple jest dość wiarygodne. Małych rozmiarów i rozdzielczości matryca, tylko 640 na 480 pikseli, nie powala na uzyskiwanie dobrej jakości materiałów statycznych. Inaczej jest w przypadku filmów, do tego celu matryca wydaje się być stosunkowo dobra.
Jeśli chodzi o pracę lub bardziej dobre słowo – zabawę z kamerą, to początkowo wydaje nam się, że jest umieszczona w niefortunnym miejscu i ciągle wkładamy palce w kadr. To jednak tylko początkowe wrażenie, chwila zabawy i już przyzwyczajamy się odpowiednio trzymać iPoda i wtedy wszytko jest w porządku.
Aby materiał filmowy był pełny, producent wbudował w odtwarzacz również mikrofon, który pozwala zarejestrować całkiem dobry dźwięk. Nie jest to oczywiście Hi-Fi stereo, ale na potrzeby YouTube zdecydowanie wystarczy. Konsekwencją instalacji mikrofonu było także wbudowanie głośniczka pozwalającego na poglądowe odsłuchanie nagranego dźwięku. Poglądowe, bowiem jego jakość jest naprawdę więcej niż mizerna.
Efekty kiepskiego dźwięku mają nam rekompensować kolejne efekty, tyle, że tym razem Video. Producent wbudował ich w urządzenie aż 15 i dzięki nim możemy obraz widzieć jak terminator lub udawać, że mamy kamerę termowizyjną.
Chcąc napisać coś więcej na temat jakości filmów, które uda nam się nagrać za pomocą iPoda, musimy sobie uświadomić, z jakim urządzeniem mamy do czynienia. Przecież to nie kamera HD, tylko jeden z najmniejszych nagrywających filmy gadżetów na rynku. Gdy to sobie uświadomimy, filmy od razy staną się ładniejsze i bardziej wyraźne, z czystym sumieniem będziemy mogli powiedzieć „Filmy kręcone za jego pomocą są jak na tę wielkość urządzenia, fenomenalne”. Osobiście jestem pewien, że za chwilę ten iPod będzie najpopularniejszym urządzeniem, z którego wrzucane są filmy na YouTube.
Na drodze temu może jednak stanąć, nie intuicyjny jak dla użytkowników Mac OS, sposób pobierania filmów. Nie wykorzystujemy to tego celu iTunes, a nawet, co by było logiczne, iMovie. Programem, który nam to umożliwi jest iPhoto, za jego pośrednictwem pobieramy nasze dzieło na dysk. Dopiero potem możemy go z iPhoto wciągnąć np. do iMovie. Użytkownicy Windows mają wygodniej bowiem, iPod nano pojawia się jako dysk zewnętrzny, z którego można skopiować filmy.

Posłuchajmy radia:

O ile na temat kamery chodziły przynajmniej plotki, to radia FM w iPodzie nie spodziewali się chyba nawet najwięksi fantaści. Apple postanowiło nas jednak zaskoczyć i dodać taką funkcjonalność, chyba wysłuchując prośby znacznej większości użytkowników. Firma nie była sobą jeśli radio zostałoby dodane od tak po prostu. W iPodzie nano 5G radio jest zintegrowane w całość z iTunes. Wygląda to mniej więcej tak:
Większość stacji radiowych nadaje razem z głosem również informacje RDS, w których bardzo często mamy podanego wykonawcę i nazwę piosenki jaka aktualnie jest emitowana. iPod nano 5G pozwala w czasie odtwarzania utworu dodać go do ulubionych, potem w czasie synchronizacji z iTunes wykonawca i nazwa utworu zostaną przesłane do komputera, stąd już tylko jeden krok do kupienia danego utworu w iTunes Store. Naprawdę fajna sprawa, ja pewnie jak i wielu z Was, słuchając radia zapisuję gdzieś utwory, które mi się podobają aby potem ich poszukać w iTunes, teraz iPod robi to za mnie. Oczywiście pod warunkiem, że nie jesteście mieszkańcami Polski bowiem po pierwsze nie mamy iTunes Store, a po drugie w przypadku żadnej ze znanych mi stacji radiowych nie udało się wyłapanie informacji z RDS. Trochę to dziwne, bo polskie rozgłośnie radiowe są w większości bardzo nowoczesne.
Radio ma też jeszcze jedną fajną cechę, czyli 15 minutowy “Time-Shift”. W każdej chwili możemy przewinąć program radiowy wstecz aby, jak to gdzieś przeczytałem “posłuchać jeszcze raz fajnego utworku, lub jeszcze raz usłyszeć, jaka parszywa będzie pogoda”.
Oczywiście, jak to w takich małych urządzeniach bywa, zasięg radia czasem się urywa i gubi. W Warszawie sprawuje się OK i urządzenie wyszukuje wszystkie stacje radiowe.
Ogólnie z tym radiem to dziwna sprawa, do tej pory chińskie podróbki iPodów odróżnialiśmy od oryginału po tym, że produkt Apple nie miał radia, co mamy zrobić teraz? Chyba liczyć tylko na to, że producenci falsyfikatów usuną radio ze swoich produktów.

Co jeszcze:
Nowe nano jest jedną wielką nowością, oprócz wspomnianych już wyżej, mamy jeszcze kilka pomniejszych.
Jedną z nich jest wbudowanie krokomierza. Ma on być podstawową formą bardziej rozbudowanego systemu Nike+. System ten pomaga nam w treningu biegowym, krokomierz wbudowany z iPoda zlicza, jak sama nazwa mówi, nasze kroki i potrafi na ich podstawie ocenić liczbę spalonych kalorii. Takie wyniki możemy przesłać za pomocą iTunes do systemu Nike+. Pewnie niektórym osobom może się przydać taka funkcjonalność, a nawet w przyszłości zachęcić do zakupu pełnego systemu Nike+.

Inną nowością jest możliwość korzystania ze słuchawek ze sterowaniem. Mimo że iPod jest dostarczany ze standardowymi słuchawkami bez pilota, to jednak doskonale współpracuje również ze słuchawkami z pilotem. Sterowanie działa dokładnie tak samo jak w iPodzie shuffle 3G. Czyli działa pauzowanie i wznawianie utworu, działa zmiana utworu w przód i w tył oraz sterowanie poziomem dźwięku. Zaś po przytrzymaniu przycisku iPod za pomocą technologii VoiceOver wypowiada tytuł i wykonawcę utworu, również w naszym ojczystym języku.

Na koniec:
iPod nano piątej generacji, mimo że z wyglądu tak podobny do poprzednika, jest od niego zdecydowanie ładniejszy. Jako, że kształt się nie zmienił to pewnie połyskliwy materiał, z którego jest wykonany, tak nas do siebie przekonuje. Zaryzykuję stwierdzenie, że to najładniejszy iPod w historii. Dodatkowo naszpikowany nowościami i wodotryskami, które są o tyle fajne, co możliwe, że niepotrzebne.
Znalazłem dla niego jednak doskonałą grupę docelową. Są nią wszelkiego rodzaju Agenci Specjalni oraz detektywi. Każdy spodziewa się w telefonie dyktafonu i kamery, jednak nikt nie spodziewa się tych „bajerów” w iPodzie i to właśnie może być jego wielką siłą.
Pewnie CBA już wyposażyło agenta Tomka w iPoda nano 5G, posłanki PO powinny być więc jeszcze bardziej czujne.

iPhone 4

Londyn 24 czerwca 2010:

godzina 03:51 – Przyszliśmy pod centrum handlowe i ku naszemu zdziwieniu zobaczyliśmy 10 czekających osób w kolejce po iPhone 4. Do otworzenia centrum zostało jeszcze 3 godziny, a potem godzina do otworzenia Apple Store.

godzina 04:29 – Wyszedł do nas pracownik salonu i odpowiadał na wszystkie pytania. Hmmm ale herbatki nie dostaliśmy. Podobno w salonie maja 400 sztuk iPhone.

godzina 07:49 – Już mam. Jest BOSKI, a jakości wyświetlacza nie da się wprost opisać.

Od tego czasu minęło już ponad dwa tygodnie, z iPhone 4 zdążyliśmy się już porządnie zaprzyjaźnić, pora więc napisać o nim coś więcej.

Wygląd:
Pierwszym na co od razu zwrócimy uwagę to wygląd, który jest zupełnie inny niż każdego innego produktu Apple. Jako, że to zaważy na tym co będę pisał dalej, powiem od razu, że iPhone 4 bardzo mi się podoba. Brak zaokrągleń wszystkich możliwych części trafia w moje gusta. Wygląd iPhone 3G i 3GS przejadł mi się zupełnie po dwóch latach.
Płaski, industrialny wygląd nowej wersji urzeka mnie niesamowicie. Duże połacie płaskiego szkła z przodu i tyłu obudowy wyglądają niesamowicie „technicznie” i w tak samo niesamowity sposób brudzą się od palców. Dopełnieniem tego niezwykle oryginalnego wyglądu jest stalowa ramka iPhone. Jak wiemy jest ona dużym problemem Apple, ale wygląda świetnie. Najlepszym zaś smaczkiem całej konstrukcji są klawisze ściszania i pogłaśniania rozmowy. Wiem, że wiele osób twierdzi, że są brzydkie, ja uważam, że wglądają wręcz rewelacyjnie.
Jeśli chodzi o wady, które widzę w konstrukcji to czarne paski łączące poszczególne anteny w ramce. Jestem przekonany, że można było je wykonać z materiału w kolorze ramki. Pewnie wielu osobom wygląd przypadł by wtedy do gustu w zdecydowanie większym stopniu.
Musze przyznać, że po prawie 3 tygodniach używania nie ma na nim żadnej ryski, a mój iPhone wcale nie ma łatwo. Używam go bez żadnego pokrowca i ciągle wala się w kieszeni z kluczykami od samochodu. iPhone 3GS miał po takim czasie zupełnie porysowany tył, a testowany kiedyś HTC z Androidem po 2 dniach w kieszeni wyglądał jak mocno wysłużony telefon. Zaliczył także kilka upadków z małych wysokości, typu z biurka na ziemię i ciągle wygląda jak wyjęty z pudełka.

Ekran:
Oddzielnym elementem, który składa się na ogólny wygląd jest wyświetlacz. Apple nazywa go Retina, a ja muszą go nazwać niesamowity. Wcale tu nie chodzi o dużą rozdzielczość 960 na 640 pikseli przy 326 punktach na cal, chodzi o ogólne wrażenie. Nigdy do tej pory nie widziałem wyświetlacza w którym gołym okiem nie można rozróżnić pikseli. Obraz który widzimy na ekranie jest tak niezwykle wyraźny, że można mieć wrażenie, iż to nie jest rzeczywisty obraz, a jakaś naklejka. Dodatkowo jest tak umieszczony, że wydaje się być na równi z szybą, a nie pod nią. Po chwili obcowania z iPhone 4, ekran w starszych generacjach wydaje się być tragiczny, a przecież jeszcze kilka dni temu nie widzieliśmy w nim żadnych problemów. Moim osobistym zdaniem ekran iPhone 4 to jego najlepsza część. W odróżnieniu od ekranów OLED, które często spotykamy w nowoczesnych telefonach ten zużywa więcej energii, ale jest widoczny na słońcu i mi się ta druga cech podoba zdecydowanie bardziej.

Użytkowanie:
W pierwszym momencie gdy wziąłem  go do ręki miałem wrażenie, że leży w niej bardzo niepewnie. Boczne, stalowe krawędzie potęgują wrażenie wysuwania się z dłoni. Pewnie dlatego dużo osób go ściska i przez to ginie zasięg. Zdecydowanie pewniej trzyma się go w ręku w pokrowcu Applowym – Bumpres. Niestety wtedy traci zdecydowanie na wyglądzie. Dlatego po chwili pokrowca się pozbyłem. Po dość krótkim czasie przyzwyczaiłem się jednak do nowego kształtu i wrażenie wypadania znikło. Innym odczuciem jest duża waga. Mimo, że to tylko 2 gramy więcej niż w 3GS to wydaje się, że to dużo większa różnica. Pewnie znowu odpowiedzialne są za to materiały. Przecież plastik powinien być lżejszy od szkła i stali … prawda?
Po włączeniu oczywiście zwrócimy uwagę na ekran oraz na niesamowita szybkość działania. Szybki procesor A4 i 512 MB pamięci RAM powodują, że system działa bez żadnych opóźnień. Wydawało mi się, że wielozadaniowość na 3GS działa szybko, jednak iPhone 4 jest jeszcze lepszy. Tak naprawdę ani razu nie zauważyłem jakiegoś specjalnego zwolnienia systemu operacyjnego, ani żadnych aplikacji. Robi to naprawdę świetne wrażenie sytemu dopracowanego w ostatnim szczególe.

Kolejnym zmienionym elementem w iPhone 4 jest aparat, który tym razem ma rozdzielczość 5 MPix i lampę doświetlającą LED. Nie bardzo wiem po co zastosowano lampę bo nie bardzo wiem kiedy można było by jej używać. Sam aparat jest jednak świetny. Ma doskonałe działający autofokus i bardzo dobrze oddaje kolory. Zdjęcia oglądane potem na komputerze wyglądają czasem lepiej niż zrobione kompaktowymi aparatami cyfrowymi.
Dodatkowo aparat potrafi kręcić filmy w rozdzielczości 720p i szybkości 30 klatek na sekundę. Ja bardzo rzadko kręcę filmy i ta opcja jest mi mało potrzebna. Jednak trzeba przyznać, że parametry techniczne i efekt są bardzo dobre. Nakręciłem testowo kilka filmików i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony ich jakością. Chcąc podsumować aparat … jeśli macie iPhone 4 to kompakty sprzedajcie na Allegro :)

Dodatkowo mamy przednią kamerę o rozdzielczości VGA. Przyda się to autoportretów i rozmów w FaceTime. Jakoś uzyskiwana za jej pomocą nie jest porażająca, ale wystarcza. Warto zatrzymać się na chwilę przy FaceTime. Początkowo nie wiedzieliśmy czy ta usługa będzie działała w Polsce czy nie. Okazuje się, że działa, ale przyznam się, że nie do końca rozumiem na jakiej zasadzie :). Podobno przy pierwszym połączeniu wysyła SMS inicjującego i potem zapamiętuje, że dany inny telefon to iPhone 4. Kolejne połączenia FaceTime mogą odbywać się już bez żadnego pośrednictwa sieci GSM i tym samym bez żadnych opłat na rzecz naszego operatora.
FaceTime działa na razie tylko między iPhone 4 a iPhone 4 i tylko gdy jesteśmy w zasięgu Wi-Fi. Z czasem Apple obiecuje zaimplementowanie tej technologii w programach typu iChat.

Te wszystkie funkcje musi zasilić bateria. Dane techniczne wskazują, że powinna być lepsza niż w 3GS, ale ja żadnej poprawy nie zauważam. Kiedyś mój znajomy powiedział, że jego nie interesują podwyżki paliwa bo zawsze tankował za 100 zł i zawsze będzie. Podobnie jest ze mną, zawsze ładuje iPhone w nocy i dokładnie jest tak tym razem. Musimy się przyzwyczaić, że nowoczesne szybkie telefony z dużymi wyświetlaczami wytrzymywać będą jeden dzień intensywnego użytkowania. Chyba jednak to bateria jest najsłabszym ogniwem całości, ale może przesadzam

Na koniec zostawiłem sobie problem zasięgu. Jak pewnie już słyszeliście znika on po dotknięciu iPhone w złym miejscu. U mnie ten problem przy normalnym codziennym użytkowaniu zupełnie nie występuje. Telefon jest dużo stabilniejszy „zasięgowo” niż poprzednie generacje. Tam gdzie z iPhone 3GS nie dało się przeprowadzić rozmowy, na iPhone 4 udaje się to znakomicie. Może trzymam iPhone w odpowiedni sposób :).
Jednak trzeba przyznać, że mocno chwytając telefon lekko spoconą ręką faktycznie dzieją się dziwne rzeczy z zasięgiem. Odpowiednio długie trzymanie może doprowadzić do pojawiania się na ekranie informacji o całkowitej utracie zasięgu. To bardzo poważna wada i Apple wzorem firm samochodowych powinno wezwać wszystkie iPhone 4 na bezpłatną naprawę usterki. Uważam, że sama zapowiedziana już łatka programowa tu nie wystarczy.

Posumowanie:
Jednym słowem … Super.
Jednym zdaniem … Bardzo ciekawa innowacyjna konstrukcja z wspaniałym wyświetlaczem, ale też sporą wadą konstrukcyjną.
Ja jestem zadowolony i za żadne skarby nie zamieniłbym go na poprzednie edycje, czekam jednak z niecierpliwością na wersję białą bo ona podoba mi się jeszcze bardziej.

iPad trafia na kolejne rynki … z nowym firmware?

Apple w suchej informacji prasowej podaje termin wprowadzenia iPada do kolejnych państw.
Od 23 lipca iPada będą mogli nabyć w swoich sklepach mieszkańcy Austrii, Belgii, Irlandii, Luksemburga, Holandii, Hong Kongu, Meksyku, Nowej Zelandii i Singapuru.
W tej kiepskiej informacji – brak Polski na liście – jest ukryta inna ciekawa wiadomość. Tą ukryta informacją jest wydanie przed 23 lipca aktualizacji systemu operacyjnego iPada. Żaden w wyżej wymienionych krajów nie figuruje bowiem na liście aktualnie obsługiwanych języków, a Apple raczej nie wprowadzi do sprzedaży urządzenia bez wsparcia lokalnego języka.
Trochę to jednak dziwne bo przecież dosłownie kilka dni temu dostaliśmy aktualizację firmwaru iPada.

Dla przypomnienia tylko warto dodać, że od 30 lipca iPhone 4 pojawi się w sprzedaży w kolejnych krajach: Australia, Austria, Belgia, Kanada, Dania, Finlandia, Hong Kong, Irlandia, Włochy, Luksemburg, Holandia, Norwegia, Nowa Zelandia, Singapur, Korea Południowa, Hiszpania, Szwecja i Szwajcaria. Rozszerzenie sprzedaży o kolejne kraje planowane jest na wrzesień. Wtedy też najprawdopodobniej iPhone 4 kupimy w Polsce.