iOS 4 dla iPada nie będzie płatny

Tytuł trochę przewrotny bo dziś wszyscy piszą, że iOS 4 dla iPada będzie płatny. Powtarzają przy tym plotkę podaną przez stronę stuff.tv, której to redaktorzy powołują się na bardzo pewne źródła wg., których iOS 4 dla iPada ma kosztować około 5£. Zgodnie z tym co zapowiedziało Apple nowa wersja systemu dla iPada powinna się pojawić jesienią i wtedy przekonamy się, że informacja podana przez tą stronę to zwykła plotka.
Świadczyć może o tym kilka rzeczy, po pierwsze zapisy w licencji EULA, informujące, że jeśli w momencie zakupu iPada był w nim zainstalowany system iPhone OS 3.x to Apple udostępni kolejną wersję systemu bezpłatnie, kolejne uaktualnienia mogą być już płatne lub mieć ograniczoną funkcjonalność.
Za wersją o bezpłatnym systemie iOS 4 dla iPada przemawia także rezygnacja Apple z pobierania opłaty za iOS 4 dla iPodów touch. Dla przypomnienia tylko, poprzednie aktualizacje iPhone OS  dla tych urządzeń były bezpłatne.

Dlatego jeśli obawiacie się, że będziecie musieli dodatkowo zapłacić iOS 4 dla iPada, to możecie spać spokojnie. Ta aktualizacja będzie bardzo ważna i nie mówię tu tylko o folderach czy wielozadaniowości, ale także o wsparciu dla polskiego języka.

iPad trafia na kolejne rynki … z nowym firmware?

Apple w suchej informacji prasowej podaje termin wprowadzenia iPada do kolejnych państw.
Od 23 lipca iPada będą mogli nabyć w swoich sklepach mieszkańcy Austrii, Belgii, Irlandii, Luksemburga, Holandii, Hong Kongu, Meksyku, Nowej Zelandii i Singapuru.
W tej kiepskiej informacji – brak Polski na liście – jest ukryta inna ciekawa wiadomość. Tą ukryta informacją jest wydanie przed 23 lipca aktualizacji systemu operacyjnego iPada. Żaden w wyżej wymienionych krajów nie figuruje bowiem na liście aktualnie obsługiwanych języków, a Apple raczej nie wprowadzi do sprzedaży urządzenia bez wsparcia lokalnego języka.
Trochę to jednak dziwne bo przecież dosłownie kilka dni temu dostaliśmy aktualizację firmwaru iPada.

Dla przypomnienia tylko warto dodać, że od 30 lipca iPhone 4 pojawi się w sprzedaży w kolejnych krajach: Australia, Austria, Belgia, Kanada, Dania, Finlandia, Hong Kong, Irlandia, Włochy, Luksemburg, Holandia, Norwegia, Nowa Zelandia, Singapur, Korea Południowa, Hiszpania, Szwecja i Szwajcaria. Rozszerzenie sprzedaży o kolejne kraje planowane jest na wrzesień. Wtedy też najprawdopodobniej iPhone 4 kupimy w Polsce.

Steve Jobs powiedział nam, że iPhone 4 …

Przepraszam, że zostawiłem wpis bez informacji, ale jestem tu:

Dlatego przyklejam tekst Dominika z Mojego Jabłuszka.

Dziś odbyła się niespodziewana konferencja prasowa Apple. Skoncentrowano się na niej na problemie z anteną, który pojawia się u wielu użytkowników. Wszystko przez tzw. „uścisk śmierci” (ang. death grip).

Konferencję prowadził Steve Jobs, ale obecni byli jeszcze Tim Cook i Bob Mansfield.

Prezentacja wystartowała punktualnie o 19.00 naszego czasu i zaczęła się od puszczenia obecnym piosenki-parodii nakręconej przez jednego z niezadowolonych użytkowników iPhone 4 – swoją drogą autor ma teraz niezły lans.

Steve Jobs przedstawił wyniki sprzedaży iPhone 4 – m.in. osiągnięty poziom 3.000.000 sprzedanych sztuk w około 3 tygodnie.

Jobs przyznał, że „nie jesteśmy perfekcyjni. Telefony nie są perfekcyjne. Wszyscy wiemy o tym. Ale chcemy aby nasi użytkownicy byli szczęśliwi„.

iPhone 4 osiągnął najwyższy poziom satysfakcji klientów, jednak pojawił się problem z anteną. Apple zaczęło analizować go i doszli do wniosków, że dotyczy on nie tylko ich modelu.

W tym momencie zostały zaprezentowane 3 modele telefonów konkurencyjnych firm obecnie dostępne na rynku: BlackBerry Bold 9700 (Research in Motion), HTC Droid Eris (z Androidem) oraz Samsung Omnia II(z Windows Mobile). Okazuje się, że problem „Antenagate” również ich dotyczy. Jest to zatem zagwozdka dla całej branży.

Apple wydało ponad 100 mln USD na laboratorium do projektowania i testowania anten, którym zatrudnionych jest 18 naukowców, którzy mogą korzystać z 17 specjalistycznych, bezechowych pomieszczeń.

Kolejna część prezentacji dotyczyła poziomu satysfakcji klientów oraz statystyki zwrotów – okazuje się, że wg Apple tylko 0,55% klientów, którzy kupili iPhone 4 zgłosiło problemy. 1,7% użytkowników zdecydowało się zwrócić swoje telefony, co w porównaniu do analogicznego okresu po premierze iPhone 3GS, gdzie zwrotów było 6%, nie jest dużą liczbą, choć i tak jest to około 51 tysięcy (na szybko kalkulując).

Jobs zalecał wszystkim instalację wczorajszej łatki na system iOS 4.0.1.

Jednocześnie wychodząc na przeciw oczekiwaniom klientów Apple proponuje wszystkim, którzy kupią do 30 września swoje iPhone 4, darmowe pokrowce, refundację kosztów jeśli kupiło się razem z telefonem bumpera, a wszystkim tym którzy jednak zdecydują się zwrócić swój telefon Apple gwarantuje zwrot kosztów w przypadku, gdy telefon nie jest zniszczony i zwrot nastąpi do 30 dni od daty zakupu (Norbi, Wojtek – zwracacie swoje telefony??).

Na koniec tej części konferencji Steve Jobs przyznał, że Apple zidentyfikowało jeszcze jeden problem z iPhone 4 – chodzi o wadliwie działający sensor zbliżeniowy. Powiedział, że problem zostanie rozwiązany wraz z kolejną aktualizacją systemu.

Kończąc przedstawił listę kolejnych 17 krajów, w których iPhone 4 pojawi się już 30 lipca. Niestety nie ma w nich Polski

Prezentacja zajęła około 30 minut, po niej do Jobsa dołączyli Cook i Mansfield i zaczęła się sesja pytań i odpowiedzi. Dziennikarze pytali się m.in. o zdrowie Jobsa (podobno bardzo dobre, wrócił właśnie z wakacji na Hawajach), o zmiany w projekcie anteny, o wpływ tej sytuacji na notowania giełdowe. W tej ostatniej kwestii Steve Jobs powiedział, że na ten temat będą rozmawiali w trakcie przyszłotygodniowej konferencji dotyczącej wyników kwartalnych Apple za Q3.

Czy tego się spodziewaliście? Powiem szczerze –  obstawiałem, że Apple będzie rozdawało bumpery, ale liczyłem też na ten klasyczny już „one more thing”. Niestety jego nie było. Szkoda.

Będzie sprzętowa naprawa wszystkich iPhone 4

Jeden z analityków rynku telefonii komórkowej opowiedział serwisowi www.appleinsider.com, o możliwym sposobie naprawy iPhone 4. Powołując się na źródła wśród inżynierów Apple twierdzi, że firma na dzisiejszej konferencji zaproponuje wszystkim, którzy nabyli iPhone 4 darmową, oczywiście naprawę ich telefonów. Usunięcie pojawiających się problemów z zasięgiem ma nastąpić poprzez wprowadzenie do środka telefonu gumowego elementu, który w jakiś magiczny sposób będzie izolował anteny. Ma nie być to w żaden sposób widoczne na zewnątrz telefonu.
Od strony inżynieryjnej rozwiązanie to nazywane jest przez Ashoka Kumara jako Brutal Force i mało eleganckie.

Jestem niezmiernie ciekaw co powie nam Jobs dzisiaj wieczorem.
Niestety u mnie na żywo tego śledzić nie będziecie mogli, ale zaraz po postaram się zrobić wpis z podsumowanie o ile będę miał zasięg.

Apple będzie się tłumaczyło z iPhone 4

Tego powiem szczerze się nie spodziewałem.
Apple zwołało specjalną konferencję prasową na której ma oficjalnie wyjaśnić wszystkie wątpliwości odnośnie problemów z zasięgiem w iPhone 4. Konferencja odbędzie się jutro w Cupertino o godzinie 10 lokalnego czasu czyli o 19 naszego.

Niestety, a może na szczęście w tym czasie będę w ciekawszym miejscu niż biurko w domy czy firmie. Oczywiście w miarę możliwości przeczytacie o tym co na konferencji zostało powiedziane, a może to być dosłownie każdy scenariusz:
– począwszy od wymieniamy wszystkie iPhone 4 na nowe
– poprzez tym co już kupili dajemy Gift Card do iTunes Store na 100 Euro i wstrzymujemy europejską premierę do czasu poprawienia iPhone
– aż do nie ma żadnego problemu, a Wy go źle trzymacie :)n

Jutro dowiemy się o iPhone 4, że ...
View Results

Jak to jest tymi ulepszonymi iPhonami 4?

Pewnie już czytaliście, że Apple podobno po cichu wymienia iPhone 4 na lepsze, pozbawione problemów z zasięgiem wersje. Kolejne podobno, to to, że mają one boczne krawędzie pokryte jakąś substancją zapobiegająca zwarciu anteny. Niestety nikt nie jest w stanie potwierdzić tych rewelacji.
Zbadania sprawy podjął się iFixit. Prosi on aby sprawdzić jaką oporność ma ramka w iPhonach wyprodukowanych od 27 tygodnia tego roku, czyli daty w której miały się pojawiać poprawione wersje. Im większa tym teoretycznie lepiej i niby to znaczy, że ramka jest czymś pokryta. Ich testowy iPhone ma 0,6 ohm.
Przy okazji dowiadujemy się jak rozszyfrowywać numer seryjny iPhone (tak swoją drogą ten jest do sprawdzenia w Ustawienia -> Ogólne -> To Urządzenie), składa się on z 11 znaków:
85025xxxA4S (16GB czarny)
86025xxxA4T (32GB czarny)
86027xxxA4T (32GB czarny)
aabccdddeef

aa = ID fabryki
b = rok produkcji
cc = tydzień produkcji
ddd = Identyfikator (alfanumeryczny)
ee = Kolor
f = pojemność (S=16GB,  T=32GB)

Niestety komentarze umieszczone pod tym wpisem na iFixit, pokazują, że nawet iPhone wyprodukowane w 28 tygodniu mają problem z pływającym zasięgiem. Czyli tak jak myślałem, plotka o cichej podmianie telefonów przez Apple jest raczej nieprawdziwa.