Moje Jabłuszko 2/2010

Jako, ze wpis z iPhone’a to w całosci oddaję głos Dominikowi.

www.mojejabluszko.pl

„Zima powoli ustępuje i pogoda wreszcie zaczyna napawać optymizmem.

W ostatnim okresie byliśmy świadkami premiery długo wyczekiwanego tabletu od Apple. Jest wiele wokół niego kontrowersji, ale jak to bywa z produktami niedostępnymi jeszcze w sprzedaży, wiele opinii może być mylnych. W najnowszym numerze magazynu Moje Jabłuszko postaraliśmy się zebrać wszystkie informacje na temat iPada i przedstawić nasze opinie.

Drugą, również wyczekiwaną nowością, którą zaserwowało nam Apple jest profesjonalny program do obróbki i katalogowania zdjęć Aperture 3. Apple kazało czekać swoim użytkownikom dwa lata na nową wersję Aperture. To dosyć długo, ale zmian wprowadzonych w wersji 3 jest na prawdę dużo – ponad 200. O tym też przeczytacie w tym wydaniu.

Poza tym w Moim Jabłuszku przeczytacie o nowych głośnikach do iPodów/iPhone’ów, o rozwiązaniach dla osób które pływają i nie lubią rozstawać się ze swoim sprzętem grającym, o Disc Rescue 3, Thoughts i wielu innych ciekawych produktach.

Z ogłoszeń duszpasterskich muszę jeszcze dodać jedną kwestię – Moje Jabłuszko dostępne jest w nowym kanale dystrybucyjnym poprzez platformę Issuu.com. Teraz możecie pod każdym udostępnionym numerem na naszej stronie od razu go przeczytać, bez potrzeby ściągania go na swój komputer. MJ dostępne jest też pod dedykowanym adresem – www.issuu.com/mojejabluszko

Zmęczyliście się maratonem konkursowym, który odbywał się przez cały styczeń na naszej stornie www? Mam nadzieję, że nie. Bo w tym numerze też mamy dla Was kilka fajnych nagród do wygrania – m.in. bardzo wygodną torbę na laptopa firmy Macally.

Zapraszam do lektury oraz komentowania tego co przeczytacie, na naszym forum oraz na stronie www.mojejabluszko.pl.”

10-cio miliardowa piosenka + 10 tys dolarów + niespodzianka

Dwa dni temu Apple zakończyło swoją obliczankę i sprzedało 10-cio miliardową piosenkę. Zwycięzcą został Louie Sulcer z Woodstock w USA. Nagrodą za wstrzelenie się i pobranie piosenki Johnniego Casha “Guess Things Happen That Way” jest karta do iTunes Store warta 10 tysięcy dolarów. Dodatkowo Louie dostał bardzo nietypową niespodziankę. Jak powiedział on magazynowi www.rollingstone.com, zadzwonił do niego sam Steve Jobs i pogratulował wygranej. Początkowo myślał on, że to żart jego syna, ale jak usłyszał swoje imię i nazwisko to uwierzył.
Aż chce się powiedzieć:
Piosenka iTunes Store – 0,99 dolara
Wygrana w konkursie – 10 tysięcy dolarów
Gratulacje od Steva Jobsa – bezcenne

Tak dla przypomnienia ankieta:
n

Czy kupowalibyście w iTunes Store
Oddano głosów: 2536 Początek: 3 November, 2007 Back to Vote Screen

Pro Studio Series 2010 – relacja video-live na iPhone

Jeśli jesteście zainteresowani oprogramowaniem Final Cut Studio i Logic Studio to już jutro odbędzie się w warszawskim kinie „Multikino Ursynów” przy Al. KEN 60, kolejna impreza z cyklu Pro Studio Series. Pro Studio Series 2010 organizowana jest tradycyjnie przez iSource. Oprócz prezentacji Final Cut Studio i Logic Studio będziecie mogli wziąć udział w panelu „Canon EOS System – narzędzia do filmowania”.
Moje Jabłuszko jako patron medialny, po raz pierwszy wspólnie z firmą Stream Online przeprowadzi dla Was na żywo, relację wideo z tego wydarzenia. W czasie relacji będziecie mogli zobaczyć co się dzieje w Multikinie oraz posłuchać kilku wywiadów z wystawcami.
Relację będzie można obejrzeć na stronie głównej Mojego Jabłuszka oraz co jest głównym powodem tej informacji na tym blogu, na ekranach waszych iPhonów lub iPodów touch. W tym celu w mobilnej wersji Safari musicie wejść na stronę www.streamonline.biz/mojejabluszko. To jedna z pierwszych tego typu relacji w Polsce, pierwszą była realizowana przez tą samą firmę relacja z spotkania Premiera z Internautami.

Impreza jest bezpłatna ale wymaga wcześniejszej rejestracji więcej informacji na mojejabluszko.pl

Apple nie lubi erotyki i ma do tego prawo

Wszędzie ostatnio głośno o fakcie usunięcia z AppStore, prawdopodobnie nawet 700o aplikacji o zabarwieniu erotycznym.
Temat ogólnie mnie nie interesuje bo nigdy takiej aplikacji nie kupiłem (nie żebym był pruderyjny, po prostu jeśli Erotyka to w lepszym wydaniu), ale powiem szczerze, że burza jaka się rozpętała wokoło tematu naprawdę mnie zaintrygowała. O usunięciu aplikacji o zabarwieniu erotycznym rozpisywały się już chyba wszystkie serwisy począwszy od blogów, a skończywszy na TVN24. Pełno tam głosów oburzenia developerów, którym usunięto aplikacje, klientów których wolność się ogranicza, a nawet jakieś absurdalne żądania zwrotu pieniędzy za zakupione aplikacje. Wszystkie zarzuty jakby nie patrzeć bzdurne.
Apple będąc właścicielem sklepu może sprzedawać w nim aplikacje jakie chce, jeśli klientowi się nie podoba zawsze może zmienić sklep. Phil Schiller wyjaśnił, że krok ten został podjęty ponieważ firma dostawała bardzo dużo skarg od rodziców których pociechy ściągały takie programy. Wytłumaczył też, że w sklepie zostaną aplikacje np. takich wydawców jak Playboy, które gwarantują wysoką jakoś dostępnego tam materiału.
Jak widać Apple dmuchając na zimne wolało usunąć wątpliwe aplikacje których typowym przedstawicielem były sławne podskakujące cycuszki. Firma miała do tego pełne prawo, zapisy w licencji wyraźnie mówią, że w sklepie nie będą umieszczane aplikacje które obrażają czyjeś uczucia, a skoro są skargi rodziców znaczy obrażają. Nie ma co się buntować, firma miała do tego prawo i sama też traci na tym pieniądze. Co więcej może faktycznie uchroni to jakieś dzieci przed treściami które mogły by je „skrzywić” psychicznie. Jasne, że można znaleźć erotykę w innym miejscu, ale przecież wpłacając pieniądze na WOSP nie mamy złudzeń, że uratujemy wszystkie dzieci. Można powiedzieć Super!!
Jednak nie wszystko jest czarne albo białe, zastanawia bowiem dlaczego nie wszystkie programy zostały usunięte, kto to oceniał, jakiś biegły psycholog dziecięcy? Bulwersować może też postawa rodziców, jasne łatwiej zrzucić winę na Apple, niż przypilnować dzieci i wprowadzić w ich iPhone’ach kontrolę rodzicielską.

Podwojony limit wielkości programów ściąganych z AppStore przez 3G

Apple w ostatnich dniach podwoiło limit wielkości programów ściąganych z AppStore poprzez łącze 3G. Do tej pory było to 10MB teraz bezpośrednio na nasz telefon bez pośrednictwa Wi-Fi, pobierać programy i gry mające do 20MB.
To dobra decyzja zarówno dla developerów jak i użytkowników. Nie raz zdarzało mi się nie móc pobrać programu z AppStore bo przekraczał 10MB, a ja akurat byłem w drodze. Z drugiej strony tracili też na tym developerzy bo ograniczało to dostęp do ich aplikacji.
Osobiście uważam, że ten limit powinien być jeszcze większy. Może jedynie powinien pojawić się jakiś stosowny komunikat ostrzegający o kosztach.
.
.
.
.
.