Oczywiście tytuł wpisu jest pewną prowokacją, ale może coś w tym jest.
Spróbować przekonać o tym możecie się sami wystarczy w aplikacji do przeglądania AppStore na iPhone albo iPodzie touch wpisać w frazie wyszukiwania Trailers International. Na liście aplikacji pojawi się oczywiście poszukiwany przez nas darmowy program, ale pod spodem zobaczymy całą masę płatnych aplikacji z mniej lub bardziej rozebranymi panienkami. Okazuje się, że słowem kluczowym jest w tym przypadku „Trailers” po którego wpisaniu pokazują się tego typu programy. Trochę to dziwne bo wpisanie w google tego słowa nie zwraca takich podejrzanych wyników. Może ktoś wie dlaczego?
PS. Mimo, że mamy włączoną kontrolę rodzicielską i nie chcemy wiedzieć programów przeznaczony dajmy na to dla dzieci powyżej czwartego roku życia to i tak pojawią się one na liście wyszukiwania, nie będzie można ich jedynie kupić.






