Firma Apple potwierdziła we wtorek śmierć człowieka pracującego w chińskiej fabryce Foxconn, która produkuje między innymi iPhone’a oraz iPody. Fabryka oczywiście znajduje się w Chinach. Według różnych źródeł, pracownik chińskiej fabryki popełnił samobójstwo w zeszłym tygodniu po tym jak jeden z 16 prototypów iPhone’a kolejnej generacji (następcy 3GS) został przez niego zagubiony. Sun Danyong o którym mowa miał 25 lat i był odpowiedzialny za transport prototypów dla Appla’a.
Foxconn nie wydał żadnego komunikatu w tej sprawie, ale spekuluje się, że powodem samobójstwa mogło być psychiczne znęcanie się nad pracownikiem w czasie przesłuchań przez przełożonego.
Rzecznik prasowa Apple Kristin Huguet w komentarzu dla Cnet.com powiedziała, że firma jest bardzo zasmucona śmiercią młodego człowieka i oczekuje na postępy w śledztwie. To już kolejna informacja która pokazuje, że w chińskich fabrykach Apple nie dzieje się dobrze.
PS. Jestem ciekaw jaką cenę na rynku osiągnął by prototyp iPhone’a czwartej generacji rok przed spodziewaną premierą. Obstawiam, że tylko Nokię lub inne Blacberry było by stać na taki zakup.






