Detektory Wi-Fi znikają z AppStore

Detektory Wi-Fi znikają z AppStore
Ostatnio z AppStore wyparowało trochę programów z treściami erotycznymi, teraz znikają detektory Wi-Fi.
Te programy pozwalały na lepsze zorientowanie się jakie sieci Wi-Fi są dostępne w naszej okolicy i podawały informacje na temat tych sieci takie jak rodzaj szyfrowania, kanały działania itp. Cechą wspólną wszystkich tych programów było korzystanie z fremworka Apple80211. Według Apple dublowało to funkcjonalność systemowego wyszukiwania dostępnych sieci. Niestety systemowe wyszukiwanie podaje tylko siłę danej sieci oraz informację czy jest szyfrowanie czy go nie ma.
Typowymi przykładami takich aplikacji były programy WiFiTrak, WiFiFoFum, eWiFi, Wi-Fi Analyzer. Najdziwniejsze jest to, że tego typu programy były dostępne w AppStore już od bardzo długiego czasu i nikomu nie przeszkadzały. Podobno pośrednim powodem usunięcia programów był konflikt między twórcami Wi-Fi Analyzer, a twórcami WiFiFoFum. Spierali się oni o użyte rozwiązania, sprawa doszła do Apple, które rozwiązało konflikt w właściwy sobie sposób czyli usuwając wszystkie tego typu programy.
No cóż „Wolność Tomku w swoim domku”.

Ciekawe programy z AppStore – Część 73

Ciekawe programy z AppStore – Część 73
Po tygodniowej przerwie spowodowanej przez hmm … sam nie pamiętam zapraszam do przyjrzenia się ciekawym programom z AppStore.

Na pierwszy ogień program MediaServer. Jest to niezwykle przydatne narzędzie dla użytkowników np. konsoli Sony PS3 lub Xbox 360. Program przekształca iPhone’a lub iPod touch w bezprzewodowy dysk twardy który będzie widoczny z naszej konsoli lub innego urządzenia zgodnego z protokołem UPnP.
Program jest bardzo prosty w obsłudze i nie wymaga żadnej tajemnej wiedzy. Niestety nie potrafi udostępnić na zewnątrz rzeczy które zostały wgrane przez synchronizację iTunes. Do czego więc może służyć? Dzięki niemu w dziecinnie prosty sposób pokażemy zdjęcia i filmy zrobione iPhonem na telewizorze. Cena to 1,59 Euro.

Jeśli często piszecie na iPhonie chodząc np po mieście to przyda się Wam program Type n Walk. Może on wam uratować życie. Pisząc np SMS bardzo łatwo stracić orientację i wejść np pod samochód, ale dzięki temu sprytnemu programowi może uda się tego uniknąć. Tekst który piszemy nałożony jest na obraz widziany przez kamerę naszego iPhone’a dzięki temu nawet koncentrując się na pisaniu mamy ciągłe baczenie na to gdzie idziemy. Tak napisany tekst możemy przesłać mailem, skopiować lub wysłać SMSem. Przydatna aplikacja, pewnie gdybym miał ją wcześniej to nie miałbym ogromnego siniaka na udzie. Cena to 0,79 Euro.

Jeśli lubicie grę w Scrabble, a jednocześnie nie lubicie kłótni o to czy danego słowa można użyć czy nie, to warto zainwestować i kupić program Literak. Kosztuje on 0,79 Euro i zawiera bazę wszystkich słów których możemy użyć w tego typu grach. Oprócz potwierdzenia czy dane słowo może być użyte program wyświetli nam także wartość punktową słowa uwzględniając wszelkie premie słowne czy też literowe. Warto zauważyć, że baza jest jednorazowo pobierana na nasze urządzenie dzięki czemu w czasie pracy program nie potrzebuje połączenia z internetem.

Bielizna dla fanów iPodów touch

bPlatine to brazylijska firma sprzedająca bardzo ciekawą bieliznę, a konkretnie majtki. Mają tego naprawdę bardzo duży wybór w ciekawych wzorach i fasonach. Dla mężczyzn są to bokserki, kobiety mogą liczyć na stringi i szorty. Nie pisałbym o tym gdyby nie wzór nazwany I.Touch. Ten model wykonany jest z Lycry, i pokryty cały ikonkami programów jakie znamy z naszych iPodów touch lub iPhonów. Majtki kosztują od 15 do 30 Euro. To nie pierwszy bieliźniany produkt związany z iPhonem, niestety kolejny który nie może być dostarczony do Polski.
Szkoda … przeszedłem przez cały proces zamówienia i na końcu informacja, że jedyna możliwa dostawa do Polski to brak dostawy.
.
.
.

RedEye mini – kolejny raz iPhone jako uniwersalny pilot zdalnego sterowania

Projektów zamiany iPhone’a w pilota zdalnego sterowania jest już co najmniej kilka. Niestety chyba żaden z nich nie jest ciągle komercyjnie dostępny, wszyscy mówią za miesiąc, wiosną, latem itp.
Znaczy jeden jest dostępny ale jest skomplikowany i kosztuje około 200$. Teraz ta sama zamierza hmm … wiosną wydać RedEye mini czyli coś tańszego i mniejszego. Jest to specjalny adapter z diodą podczerwoną wpinany w złącze słuchawkowe. Do tego oczywiście wsparcie programowe, a całość ma kosztować 50$ (około 150 zł). Pomysł jest tak stary jak iPody i polega na zamianie specjalnie spreparowanych sygnałów dźwiękowych na komendy emitowane poprzez diodę podczerwoną.
Mam nadzieję, że w końcu uda się zamienić iPhone’a w pilota za jakieś rozsądne pieniądze.

Steve Jobs nie upgradował swojego iPhone’a

Jeden z użytkowników Final Cut Pro wysłał maila do Steve Jobsa z pytaniem na temat prac nad nową wersją używanego przez siebie produktu. Chodziło o obawy co do pracy nad nową wersją, spowodowane sporym odchudzeniem działu zajmującego się FCP.
Dostał do Jobsa bardzo krótką odpowiedź
„Bez obaw. FCP jest żyje i ma się dobrze.
Wysłane z mojego iPhone ”
Najciekawsze jest to co znajdziemy w nagłówku maila. Po pierwsze mail został wysłany z wewnętrznego adresu IP Apple 17.xx.xx.xx oraz wysłany został za pomocą programu pocztowego identyfikującego się jako iPhone Mail (7D11), a to nazwa kodowa softu iPhone OS 3.1.2. Najnowsza wersja iPhone OS 3.1.3 nosi oznaczenie 7E18. Czyli Steve Jobs, lub ktoś kto w jego imieniu odpisał na maila nie używa najnowszej dostępnej wersji systemu dla iPhone. Dlaczego więc My to mamy robić?

n

Jakiej wersji systemu iPhone OS używacie
View Results

iPhone 4G w serialu?

Dostałem od jednego z czytelników Aleksandra Pitura dziennik www.zgorzelec.info ciekawy mail. Może być on lekkim weekendowym akcentem więc przytaczam go w całości. Ach gdyby tylko odcinek miał premierę nie w październiku tamtego roku, a w zeszłym tygodniu, to mogła by być plotka :)

Jestem fanem serialu Lie To Me z Timem Rothem produkowanego przez telewizję FOX. Obecnie w USA film jest na topie, a jego najnowsze odcinki traktują o obecnych wydarzeniach. W jednym z odcinków, którego premiera w Stanach odbyła się 12 października 2009 roku pokazany jest główny bohater wykonujący zdjęcie pewnemu zbirowi. Co ciekawe jego jedynym telefonem (laptopem także) jest jabłuszko. Ani razu w filmie nie jest pokazana inna firma niż Apple czy to w przypadku komputera osobistego, firmowego czy… iPhone’a. We wszystkich dwóch seasonach.
Zastawiającą rzeczą jest to, że tytułowy dr. Lightman robi zdjęcie zbirowi iPhonem, w którym jest lampa błyskowa (sic!). Sądzę, że to mógł być sprytny zabieg marketingowy Apple’a, który w ten sposób chciał wzbudzić wśród fanów swoich komórek poruszenie. A skoro iPad został zaprezentowany na oficjalnej gali w chwili kiedy jeszcze nie jest w sprzedaży… to czemu nie miałby się pojawić na filmie?
Załączone zdjęcia pochodzą z odcinka nr 3 w seasonie 2.