Obraz 3D w iPhonie

Pamiętacie holograficzny SMS w iPhone? Wtedy był to tylko żart ale …
David O’Reilly stworzył aplikację iHologram działającą na popularnym iPhonie. Program wyświetla animację, którą oglądając na ekranie telefonu Apple mamy złudzenie trójwymiarowości. Choć efekt jest bardzo ciekawy to sam program wykorzystuję znany od dawna efekt anamorfizmu, czyli technikę malowania wykorzystywaną przez wybitnych malarzy już w XV wieku. Anamorfizm to w wielkim skrócie stosowanie celowych zniekształceń w celu uzyskania efektu 3-D. David O’Reilly łącząc tą technikę z żyroskopami umieszczonymi w iPhonie osiągnął efekt prawie idealny symulujący trójwymiarowy świat. Autor założył, że przeciętny człowiek zwykle patrzy na ekran iPhona pod kątem 35-45 stopni. Program odczytując dane z czujników ruchu umieszczonych w telefonie określa jego położenie i na podstawie tego dostosowuje wyświetlany obraz w sposób jak najbardziej optymalny dla osiągnięcia efektu trójwymiarowości.

Dzięki Marucins za podesłanie.

iHologram – iPhone application from David OReilly on Vimeo.

45 milionów iPhone w ciągu roku

[singlepic=1167,267,200,,right]Business Week powołując się na anonimowe wewnętrzne źródła w Apple twierdzi, że firma ma wielkie plany jeśli chodzi o sprzedaż swojego najnowszego dziecka iPhone 3G. firma planuje nakłonić zakup telefonu kolejne 40 do 45 mln klientów w ciągu roku. Apple panuje to zrobić poprzez sprzedaż w USA w dużej sieci sklepów z elektroniką Best Buy i poprzez wprowadzanie telefonu w kolejnych państwach. Śmiem twierdzić, że jeśli będzie tak jak w Polsce to plan może się nie udać.
Z drugiej strony jednak wierzę, że wpadki jaki zaliczył Orange nie zdarzą się w żadnym innym państwie i iPhone będzie naprawdę dominująca platformą wśród urządzeń mobilnych.

Relacja z nocnego zakupu iPhone’a 3G w Orange

[singlepic=1165,267,200,,right]Spieszę się podzielić swoimi wrażeniami z nocnych zakupów w Orange. Przed 21 na miejscu juz byli studenci sprzedający miejsce w kolejce, namiot DJ-ow, ciekawcy – chyba wynajęci przez Orange, nieliczni oczekujący i przechodnie. Do 24 działo się nie wiele – liczba DJ-ow zmalała do nieoznaczalnej, zjawili sie ulotkarze i ulotkarki, przyjechała telewizja i przybyło zadziwiająco dużo dzieci przed 20 rokiem życia. Na godzinę 24 pod drzwiami salonu stało z 7 klientów Orange w tym połowa to dziennikarze. Oczywiście nie obeszło się bez podstawionego pierwszego klienta co był filmowany przez TV. O 24 przyjechała limuzyna z symbolicznym iPhone – z salonu wyszły ku tłumuw tym podstawionych gapiów na zewnątrz 3 odświętne ubrane osoby zsalonu i według licznika ogłosili rozpoczęcie sprzedaży. Ochroniarz uruchomił suwane szyby i tłum klientów, dziennikarzy, dzieci iciekawskich wszedł do środka. Klientów obsługiwanio na 5-ciu stanowiskach. Mnie szczęśliwie udało się trafić w ta piątkę.
Dziennikarze zajęli się filmowaniem i fotografowaniem swego podstawionego klienta, studenci – kolejkarze gdzieś wyparowali, ich los po chwili podzieliły dzieci i ulotkarze, ciekawscy rzucili sie na demonstracyjne iPhony, a polowa klientów Orange zdecydowana załatwić sprawy nie związane z zakupem iPhone. Sam ja z głowa wszedłem w rozmowę z konsultantem i po pół godzinie zauważyłem ze w salonie zrobiło się spokojnie i pusto – konsultanci obsługiwali kupujących
iPhone, oraz kilku kolejnych chętnych jabłka czekało na swoją kolej. W sumie za czas mego pobytu sprzedano z 8 urządzeń. Pracowników Orange należy pochwalić za świetne przygotowanie w porównaniu z tym co jest zazwyczaj i obeznaniem z oferta. Wszyscy byli młodzi doświadczeni i specjalnie przeszkoleni by w niczym nie nawalić pierwszego dnia przy pierwszym kliencie. Oczywiście nie obeszło się bez niespodzianek jak nie działające gniazdo usb albo bliżej nieznana nazwa promocyjnej taryfy 150. Ale na prawdę wszystko to nie psuło przyjemności zakupu i ogólnego dobrego wrażenia od obsługi – od razu widać ze Orange zrobiło kawał dobrej pracy przygotowując ludzi.
I tak najważniejsze o czym trzeba wiedzieć: po-pierwsze promocyjne taryfy nie obejmują taryfy Orange Premium i wszystkich bonusów z tym związanych. Po-drugie jeżeli przedłużacie umowę to nie można przedłożyć jej jako promocyjna taryfę. Cały zakup mi zajął 50 min. W tym wybranie taryfy, 4ch gratisów, podpisanie 15 kartek papieru, ksero dowodu, wybór nowego numeru, opłata w kasie, rozpakowanie i aktywacja iPhone, włożenie pudelka Phone do specjalnie dedykowanej torby i wyjście z salonu.
Wśród ciekawostek należy wyróżnić koszt iPhone 3G 16GB 679 zł w cenniku i 649 zł w kasie. Koszt stacji dokującej sprzedawanej bez kabelka 30pin 55 zł. Doliczenie opłaty aktywacyjnej 50 zł do pierwszego rachunku oraz prawie zerową odwiedzalność również otwartego obok salonu Ery sprzedającego iPhone. iPhone w Orange dostępny był jak w białym tak i w czarnym kolorze. Stary numer przed upływem okresu rozliczeniowego można przenieść na kartę by go zachować i nie płacić abonamentu.
Dziękuję i na tym kończę swą relację z zakupu.
Z wyrazami szacunku M@CZlek aka. Jarek Kowalski.

iPhone 3G bez simlocka w Erze

Właśnie dostałem potwierdzenie (Dzięki Paweł), że można nabyć iPhone 3G w Erze bez abonamentu i bez simlocka.
Znaczy urządzenie ma simlocka, ale jeśli zostało nabyte w oficjalnej sieci sprzedaży Ery bez abonamentu to simlock ten może być zdjęty za darmo.
Dotyczy to też telefonów nabytych w sieci sklepów iSpot. Trochę niewiadomych jest z tym kiedy można będzie zdjąć simlocka bo jedne dane mówią o tym, że od ręki a inne o dacie 3 września.
Jednak to naprawdę dobra i sprawdzona informacja mimo, że nie ma jej na stronach Ery.
Cena takiego telefonu do 2145,98 zł bruttoza wersję 8GB i 2499,78 zł netto za 16GB, za to iSpot podaje cene 1899 zł brutto za wersję 8GB.
Totalna dezinformacja.

Moje Jabłuszko – Wydanie Specjalne

[singlepic=1163,267,200,,right]Po wczorajszej chyba niezbyt udanej premierze iPhone 3G i po dzisiejszym wysypie informacji we wszystkich światowych serwisach o sztucznych kolejkach pod salonami Orange czas chyba umilić Sobie życie.
Dlatego zapraszam do specjalnego wydania Mojego Jabłuszka poświęconego w całości iPhone 3G.
Jak zwykle do pobrania z www.mojejabluszko.pl.
Zapraszam w imieniu swoim i całej redakcji która w większości bawi się na MacPikniku.

Upps znów się śmieją z Polaków tym razem przez Orange | Aktualizacja

[singlepic=1162,267,200,,right]Każdy z nas słyszał, że kolejki ustawione pod salonami Orange to tylko zaplanowana akcja marketingowa. Doskonale zresztą ją opisał Bartek na swoim blogu. Cała akcja przestała być zabawna gdy zagraniczne serwisy zaczęły się podśmiewać się z Polaków, że musza robić sztuczne kolejki bo ich nie stać na zakup iPhone gdzyż wiąże się to z płaceniem miesięczego abonamentu. Jeśli się jeszcze dziwicie dlaczego firme Apple nie chce się wprowadzić np. pełnego dostępu do iTunes w Polsce to już macie odpowiedź – przez durne akcje Orange.
———————————————–
Tak jak myślałem kolejne serwisy zagraniczne podchwyciły temat:
Gizmodo – Actors Paid To Stand in iPhone Line by Orange in Poland
Engadget – Orange paying actors to line up for the iPhone 3G in Poland
Wired – Poland Doesn’t Care About iPhone; Stores Hire Actors to Line Up
Jak to powiedział mój kolega rano – „Takie akcje są świetne marketingowo – jak się udadzą”