Macie już dość plotek o iPhone 5, nowych sklepów Apple … pewnie tak więc Time Machine mode ON i wracamy do do roku 2005.
Właśnie z tego roku pochodzi mój najnowszy nabytek do iMuzeum. Jest to stacja dokująca do iPoda shuffle pierwszej generacji. Już sama pierwsza „szufelka” jest obecnie bardzo unikalna, na Allegro już dawno nie widziałem żadnego egzemplarza, a co dopiero stacja dokująca do niej. Przyznam szczerze, że kupując ją jak fabrycznie nową na aukcji pierwszy raz widziałem ją poza zdjęciami Apple. Sam zwrot „stacja dokująca” jest może trochę na wyrost, jeśli wiecie jak wygląda iPoda shuffle to wiecie, że bardziej by tu pasowało przedłużacz USB :) Ten iPod jako jedyny posiada wbudowane klasyczne złącze USB, a stacja dokująca to po prostu gniazdo USB, na podstawce z długim kabelkiem.
Trzeba jednak przyznać, że przedmiot jest perfekcyjnie wykonany, z ogromną dbałością o szczegóły. Ma np. dużą bardzo ładną podstawę pokrytą od dołu gumą, aby się nie ślizgała oraz małe wcięcia na plastiku wokoło gniazda USB, tak aby iPod shuffle pasował do niej idealnie. Chciało by się powiedzieć, że teraz już takich rzeczy tak się nie robi. Na co dzień nie używam już tej wersji Shuffle, ale jego stacja dokująca jest tak ładna, że mam ją na biurku jako przedłużacz gniazd USB mojego iMaca.












