Przepis na iWatch – jak Apple może tanio i szybko stworzyć super zegarek

Przepis – jak Apple może tanio i szybko stworzyć super zegarek Ciągle się zastanawiam czy Apple wejdzie na rynek inteligentnych zegarków czy nie wjedzie. Z jednej strony jak już pisałem i mówiłem to trochę nisza w niszy. W chwili obecnej zegarków używa się głównie jako drogiej biżuterii, a walor praktyczny schodzi na dalsze tło. Ileż to razy przez cały dzień miałem na ręku zegarek, który wskazywał zupełnie złą godzinę i datę sprzed tygodnia. Trzeba przy tym pamiętać, że jestem fanem zegarków. Jeśli popatrzeć na młodych ludzi, a to oni będą odbiorcami „Smart” zegarków to większość z nich ich po prostu nie nosi. Są oczywiście sukcesy jak Pebble, który genialnie wkroczył na rynek zdobywając 70 tyś nabywców będąc jeszcze kotem w worku. Tyle, że na Kickstarterze większość osób to gadżeciarze i nie są oni wiarygodnym prognostykiem zwykłej sprzedaży. Zaś te 70 tyś w skali świata to mizernie mało, wspomnę tylko, że spadająca z kwartału na kwartał sprzedaż produktu uznawanego powoli za niszowy czyli iPodów to ciągle ponad 12 milionów na kwartał. Tych wartości nie da się nawet porównać.
Jednocześnie widać, że Apple nie za bardzo ma pomysł na iPody. Classic praktycznie nie zmieniany od 7 lat i brak klarownej linii rozwoju wersji Nano jasno na to wskazują.  Jedynie Touch dobrze wpisuje się w cały ekosystem Apple, ale to z powodu silnych powiązań z iPhone. Najlepsze dla Apple byłoby upieczenie dwóch pieczeni na jednym ogniu, stworzyć zegarek, a jednocześnie nakreślić linię rozwoju iPodów. Wczoraj serwis www.macotakara.jp napisał, że według ich informatorów Apple testuje OLEDowe, dotykowe wyświetlacze o przekątnej 1,5″. Wyświetlacze pochodzą od firmy www.ritek.com, a ich rozmiar wskazuje na możliwość odświeżenia iPoda nano 6G, który był „prawie” zegarkiem. Ale tak naprawdę wystarczyło by kilka poprawek aby stał się zegarkiem idealnym.
Wyobraźmy sobie, mamy wyświetlacz OLED więc cała konstrukcja jest bardziej energooszczędna i cyferbalt może się świecić na stałe. Formę zostawiamy zbliżoną do tej znanej z iPoda nano 6G tyle, że zapewniamy jej wodoodporność, co nie jest żadnym technologicznym problemem. Dodajemy moduł BT 4.0 do transmisji dźwięku do słuchawek i komunikacji z systemem iOS, moduł, który już jest w iPodzie nano 7G, żyroskop, kilka akcelerometrów.  Jednocześnie rozwijamy nową gałąź API iOSa, która pozwala przy połączeniu z zegarkiem wykorzystywać go jako drugi wyświetlacz systemowy, do pokazywania powiadomień, maili czy też przebiegniętych kilometrów w Endomondo. Możliwości jest nieskończenie dużo, a developerzy pochwycili by temat natychmiastowo – tego jestem pewien, szczególnie jeśli taka komunikacja była by funkcją dodatkową sprzedawaną jako In App Purchase.
Apple ciągle mogło by go sprzedawać jako nową wersję iPoda nano, ale jednocześnie wprowadzić firmową linię dwóch/trzech akcesoryjnych pasków do niego, które zamieniały by go w świetny zegarek. To spowodowałoby wzrost zysków ze sprzedaży bo większość ludzi do iPoda-zegarka w cenie 729 zł dokupiła by od reki pasek za 169 zł w wersji poliuretanowej i 299zł w wersji skórzanej. Generowało by to też dodatkowo zyski z okazji sprzedaży praw do znaczka „Made for iPod” dla firm chcących robić własne wersje pasków dostępne w Apple Store.
Przyznajcie plan idealny i mega prosty do zrealizowania przez Apple. Jeśli czyta mnie ktoś w Cupertino ;) – gdybyście szukali Product Managera dla tego produktu to klimat Doliny Krzemowej wyjątkowo mi odpowiada.